Wyznając taką zasadę postanowiłam Wam zaserwować kolejną porcję moich
ciasteczkowych wytworów. Wydaje mi się, że możecie już czuć lekkie
znużenie tematem, ale co tam zaryzykuję. Moje filcowe babeczki w
kolejnej odsłonie, tym razem w postaci broszek. Broszki są dość spore,
więc na pewno nie ma mowy, że będą niezauważone. Jednocześnie chciałam
Was zapytać czy powiesiłybyście takie kolorowe muffinki na choince?
Jeśli możecie to podpowiedzcie mi proszę, bo planuję zrobić serię takich
słodkich zawieszek świątecznych.

p.s. Bardzo dziękuję za tak liczny udział w moim candy :)
Zjadłabym je razem z choinką. ^^
OdpowiedzUsuńja również:)
UsuńOdbieram to jako zupełnie pozytywną opinię :) Bardzo dziękuję i pozdrawiam
Usuńsłodkie babeczki dla choineczki :))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ag
Nawet nie czuję jak mi się rymuje :) pozdrawiam serdecznie
Usuńbabeczki super :)
OdpowiedzUsuńale ja bym chyba ich nie powiesiła na choince , jakoś dla mnie są mało świąteczne:)
ale może zrobić jakieś inne ozdoby świąteczne z filcu ? np. czerwoną skarpetę albo zieloną choineczkę czy reniferka ?
Pozdrawiam i zapraszam do siebie na candy :)
Ania
Ja wyszłam z założenia, że skoro wiesza się na choince cukierki to czemu nie muffinki. Poza tym są tak kolorowe, że wydaje mi się, że będą ładną dekoracją.
UsuńOczywiście, że bym takie powiesiła, albowiem uważam, że choinka z natury swej powinna być eklektyczna i obwieszona "jak choinka" najlepiej rzeczami ładnymi - a Twojej babeczki są śliczne. Zwłaszcza ta w turkusowej papilotce mnie urzekła. Cudowna jest!
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci Mi, ja też jestem zdania, że na choince lepiej, żeby było więcej ozdób niż mniej :)
UsuńPyszności dla oka :)
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńMufiny:-) Mniam
OdpowiedzUsuńApetyczne :)
OdpowiedzUsuńPyszności! Myślę, że na choinkę w sam raz!
OdpowiedzUsuńBardzo Wam dziękuję, jedynie szkoda, że nie można zjeść takich babeczek. Jednak w takiej filcowej formie są zdecydowanie trwalsze i są w stanie wytrwać kilka sezonów :)Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za komentarze!
UsuńMuffinki śliczne.Widziałam w sklepie bombki w kształcie muffinek. Na pewno ma to swój urok ale wydaje mi się , że może lepiej postaw na renifery , mikołaje , skarpety czyli bardziej tradycyjnie.
OdpowiedzUsuńJa też ostatnio natrafiłam na bombki w takim kształcie i rzeczywiście mnie nie zauroczyły, ale może dlatego, że były jakieś nieforemne. Ja właśnie celowo szukam czegoś innego, bardziej oryginalnego.
UsuńOooo!Jakie słodkie babeczki:)Śliczne.
OdpowiedzUsuńSuper babeczki :)
OdpowiedzUsuńPrzy okazji zapraszam Was wszystkie na mojego bloga- dopiero staruję, ale pomysłów ma wiele!!
Pozdrawiam, Kasia
http://fpomyslow.blogspot.com/
Ja wiem,ze wiele osob stawia ostatnio na bardzo nietradycyjne ozdoby(no bo powiedz mi co mufiinki maja wspolnego ze świetami?)i zapewne będa one zainteresowane takimi wlaśnie zawieszkami. W NL bardzo są popularne wlasnie szkalne bombki w ksztąlcie muffinek, widzialam je wyłącznie w cukierkowych kolorach różu, blękitu i innych pasteli.Więc może postaw własnie na pastele jeśli zdecydujesz się je produkować. Ja natomiast z miłą chęcią chciałabym taką broszkę;)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za radę, na pewno skorzystam. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńOczywiście, że bym powiesiła takie babeczki na choinkę. Na ten biały lukier naszyłabym może cekiny lub koraliki w formie posypki, aby się mieniło od światła. Podobają mi się mocne kolory. U mnie na choince wiszą różnie rzeczy :)
OdpowiedzUsuńPomysł ze świecącymi dodatkami bardzo ciekawy. Dziękuję i pozdrawiam :)
Usuńzdecydowanie tak! ja powiesiłabym takie ozdoby na choince (tym bardziej, że jestem potwornym łasuchem) ;)
OdpowiedzUsuńsłodziutkie ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam do udziału w moim świątecznym candy ;)
czekoladowoooo.blogspot.com
Pozdrawiam ;)
Ja bym powiesiła :) tym bardziej, że właśnie szydełkuję muffinki z tym samym przeznaczeniem i mam nadzieję, że osoba obdarowana też chętnie powiesi na choince coś słodkiego...
OdpowiedzUsuń