sobota, 17 września 2011

W błękitach i brązach

Pewnie powiecie nuda, ale niestety nic nowego nie mogę Wam pokazać, gdyż na dobre utknęłam w produkcji kapci. Nie jest to takie straszne, szczególnie, że bardzo lubię je szyć, a poza tym to bardzo miłe gdy komuś się podoba to co robię. Tak więc tym, którzy moich kapci mają już dość, radzę odejść od komputera :)
Najnowsze kapcie powstały w bardziej stonowanej kolorystyce, żadnych pasteli. Może to zasługa tych już prawie jesiennych dni ? Tak sobie ostatnio pomyślałam, że może czas wprowadzić coś innego, a nie ciągle te kratki vichy i grochy, dlatego tym razem są kwiaty małe i duże. Z resztą zobaczcie sami:





Jak widzicie ostatnio rzadziej dodaję coś nowego, a wszystko przez to, że mam mniej czasu. Praca zawodowa zaczęła się na dobre, ale postanowiłam sobie tak zorganizować zajęcia, aby mieć jak najwięcej czasu na szycie. Zatem jest szansa, że stopniowo (jak już uporam się z zamówieniami) będą się pojawiały jakieś nowe wytwory.
Jak na razie życzę Wam miłego weekendu, bo pogoda nastraja bardzo optymistycznie. 
Pozdrawiam Was gorąco :)

8 komentarzy:

  1. Są urocze, pierwsze mi się bardziej podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie zauroczyły brązowe...szkoda ze nie umiem tak szyc, ale moze po wyplacie sie zglosze po taka parke dla siebie:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Są śliczne, te błękitne szczególnie:)
    U mnie podobnie z czasem wolnym tzn. praca zawodowa mnie pochłonęła w całości:(
    pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  4. Kapciuszki są obłędne. I te kolorki.
    Super
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. wcale nie nudza,kazdy ma inny kolor,i sa super

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne, chciałabym umieć tworzyć takie piękne kapciochy.
    Zuza z http://meloniada.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakież one ładne..:-)brązowe śliczne i kwiaciaste też:-)

    OdpowiedzUsuń