Tak mniej więcej w skrócie mogłabym opisać moje ostatnie poczynania. Zainspirowana Paulowymi tkaninami postanowiłam uszyć takie oto słoneczne kapcie. A przy okazji powstały jeszcze dwie inne pary. Kapcie przeszły drobne modyfikacje i tak prezentują się w nowej odsłonie. I co o nich myślicie?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wełna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wełna. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 lutego 2013
środa, 16 stycznia 2013
Jedna jaskółka wiosny nie czyni ...
dlatego postanowiłam od razu uszyć dwie. Szczerze mówiąc to wcale do wiosny mi nie śpieszno, ale tak jakoś mi się skojarzyło. Oj dawno mnie tu nie było, ale jest szansa, że teraz będę częściej zaglądać bo bez szycia to jakoś ciężko mi się obejść. Ten rok postanowiłam zacząć od toreb z jaskółkami, w środku ukochane przez wszystkich groszki. Obie torby są do noszenia na ramieniu i myślę, że sprawdzą się w obecnej porze roku, jak również trochę później. Życzę Wam w tym nowym roku wielu nowych ciekawych pomysłów i wielu radosnych chwil. Pozdrawiam Was serdecznie!
poniedziałek, 9 stycznia 2012
Wełniana torba w pepitkę
Nowy dzień = nowa torba. Kolejna torebka, którą uszyłam ma fason zbliżony do poprzedniej, jednak tym razem nie ma na niej sowy. Co za dużo to niezdrowo :) Torba jest niewiele większa od poprzedniej, ale kształt cały czas pozostaje ten sam. Zmieniła się również kolorystyka. Tym razem całość jest w odcieniach beżu, a podszewka w kolorze ciemnego śliwkowego fioletu z beżowymi kieszonkami. W środku poza kieszonkami przyszyłam na pasku zaczep z karabińczykiem np. może służyć do przypięcia kluczy, żeby nie "latały" po całej torbie. Rączki uszyłam z żółtej eko skóry, więc torbę mogę dopisać do mojej kolekcji pt. z ekouchami :)
A torba prezentuje się tak (w rzeczywistości nie jest tak krzywa jak na zdjęciu):
Patrząc na powyższe zdjęcia stwierdzam, że muszę zainwestować lub pokombinować nad jakimś miejscem gdzie mogłabym zrobić porządne zdjęcia np. toreb. Bo jak na razie to wygląda, jakbym miała straszliwie brudne ściany. A to wszystko przez to, że nie mam żadnej pomalowanej na biało ściany, a jedynym miejscem gdzie mogę zrobić zdjęcia jest ściana, na której zwykle wisi obrazek, który zostawia okropne smugi. Efekt niestety tak jak powyżej. Dodatkowo pogoda ie dostarcza za dużo światła. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Z resztą, zamierzam zorganizować swoje miejsce pracy, więc wkrótce to się zmieni :)
Miłego popołudnia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)