Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 września 2014

Dziecięcy fartuszek

Jak widzicie po częstotliwości moich wpisów, a raczej po ich braku, mój sklepik pochłonął mnie bez reszty. Dzieje się u mnie bardzo dużo i nieustannie Was zapraszam na warszawskie Powiśle na ul. Solec 30. Wczoraj np. pojawiła się u mnie kolejna nowa wystawa, tym razem zagościły już jesienne klimaty. A w międzyczasie staram się tworzyć nowe rzeczy. Wśród nowych projektów powstał fartuszek dziecięcy z przeznaczeniem do wszelkich prac plastycznych oraz kuchennych. Fartuszek powstał z ceraty, którą dostałam już jakiś czas temu od sklepu Oleado. Sklep ten zajmuje się sprzedażą cerat różnego rodzaju, w różnorodne wzory. Wśród asortymentu można znaleźć zarówno ceraty stołowe jak i takie, które można wykorzystać do szycia. Mój pomysł na połyskujące ceraty w kropki to właśnie fartuszki. Jak na razie powstał model dziecięcy, ale w planach mam też wersję dla dorosłych. Całość jest od spodu podszyta różową bawełną w groszki oraz wykończona tasiemką w różowo białą kratkę. Model dziecięcy zyska jeszcze kieszonkę z przodu. Zatem jeśli poszukujecie ceraty, to koniecznie musicie odwiedzić sklep Oleado.



sobota, 1 czerwca 2013

Z okazji Dnia Dziecka

Postanowiłam, że musi być coś dla dzieci. Choć właściwie każdy z nas na pewno w mniejsze lub większej części jest dzieckiem. Chciałam Wam pokazać misia, którego ostatnio uszyłam na zamówienie. Miś powstał z powiększonego modelu, który prezentowałam już wcześniej tutaj. Całość została uszyta jako prezent dla małego Stefana. Miś ma ruchome nóżki oraz rączki i postanowiłam ubrać go w spodenki ogrodniczki. Niestety zdjęcie jest tylko jedno, gdyż nie zdążyłam zrobić więcej.



środa, 30 stycznia 2013

Ryba po grecku

Ostatnio trafił mi się dość trudny temat do ogarnięcia wraz z moją maszyną. Musiałam się zmierzyć z uszyciem ryby po grecku. Swoją drogą nie przypuszczałam, że kiedyś przyjdzie mi szyć właśnie coś takiego. A całe to zamieszenie za sprawą prezentu, który zamierzaliśmy podarować znajomym czyli półmisek do ryb oraz sztućce do ich nakładania. Brakowało tylko ryby. Najpierw pomyślałam, że może uszyję rybę i warzywa do niej, ale ostatecznie skończyło się tak:

 Następny będzie śledź po japońsku :)

Przepraszam za słabą jakość zdjęcia, ale okazało się, że z całej sesji zdjęciowej tylko jedno jest ostre, a ryby niestety już brak, żeby powtórzyć.

wtorek, 4 grudnia 2012

Proszę państwa oto miś

Nie wiem czy jest się czym chwalić, ale jako, że jest to mój debiut w szyciu tildowych zabawek to nie mogło tu zabraknąć wzmianki na ten temat. Bardzo niedawno powstał mój pierwszy własnoręcznie uszyty miś. Wszystko to na specjalną okazję dla pewnego bardzo młodego kawalera. Pomyślałam sobie, że misiów nigdy nie za wiele. Ten mój został uszyty z miękkiego polarka. Przyodziałam go w spodenki na szelki i w niebieski golfik, żeby miś nie zmarzł za bardzo w te chłodne dni. Według mnie cały urok zabawek i to czy są ładne czy nie, zawiera się w ich oczkach i ogólnie w wyglądzie buźki. Myślę, że to naprawdę trudne zadanie zrobić sympatycznie wyglądającą mordkę :)



wtorek, 28 czerwca 2011

Złota rybka dla Krzysia

Muszę przyznać, że właściwie to moje pierwsze kroki w szyciu zabawek dla dzieci i tak sobie myślę, że chyba nie ostatnie. Poza ochraniaczem na łóżeczko dla Frania to nie miałam okazji uszyć nic dla najmłodszych, aż do teraz :) Wszystko za sprawą Mamy Krzysia, która oczekując na swoje maleństwo wynalazła pozytywkę jeszcze ze swojego dzieciństwa. Niestety poza działającym mechanizmem zabawka absolutnie nie nadawała się do użytku i poprosiła mnie czy nie wykombinowałabym czegoś nowego. Ja, jako, że lubię się mierzyć z nowymi wyzwaniami, stwierdziłam, że coś pomyślę. No i wymyśliłam złotą rybkę. Rybka najpierw miała być niebieska, ale wydawało mi się, że lepsze dla malucha będą jakieś żywsze kolory, które będą przykuwały jego uwagę. W ten sposób powstałą zabawka dla Krzysia w moim stylu czyli groszki, kratki i paski na swoim miejscu ;) Ryba jest wypełniona miękkim wkładem a w środku kryje się pozytywka.
Mam tylko nadzieję, że Krzysiowi i jego Mamie się spodoba, jutro się wszystko okaże. A tymczasem jestem ciekawa co powiecie na rybkę w moim wydaniu.



 rybkę można powiesić na sznureczku, 
natomiast sznureczek na dole to właśnie ta "historyczna" pozytywka

czwartek, 26 sierpnia 2010

Franiowy ochraniacz

Wreszcie ukończyłam prezentowy ochraniacz na łóżeczko dla małego Frania. Obiecywałam, obiecywałam, aż w końcu uszyłam. Osłonka wykonana jest z kremowej bawełny w dziecięce wzorki. Cały ochraniacz wypełniony mięciutką watoliną, więc trochę przypomina w dotyku kołderkę. Na wszystkich łączeniach powszywałam podwójne troczki, żeby ochraniacz dobrze się trzymał. No to teraz Franio nareszcie będzie bezpiecznie spał ;)
 

p.s. Do końca mojego candy już tylko 5 dni!!!