Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 stycznia 2013

Jedna jaskółka wiosny nie czyni ...

dlatego postanowiłam od razu uszyć dwie. Szczerze mówiąc to wcale do wiosny mi nie śpieszno, ale tak jakoś mi się skojarzyło. Oj dawno mnie tu nie było, ale jest szansa, że teraz będę częściej zaglądać bo bez szycia to jakoś ciężko mi się obejść. Ten rok postanowiłam zacząć od toreb z jaskółkami, w środku ukochane przez wszystkich groszki. Obie torby są do noszenia na ramieniu i myślę, że sprawdzą się w obecnej porze roku, jak również trochę później. Życzę Wam w tym nowym roku wielu nowych ciekawych pomysłów i wielu radosnych chwil. Pozdrawiam Was serdecznie!




niedziela, 22 lipca 2012

Słodkie babeczki na deser

Jeśli już jesteście po obiedzie, to śmiało możecie się zabrać do czytania. Dziś raczej deserowo, a wszystko to z powodu dwóch nowych toreb z filcowymi muffinkami. Pierwsza jest w odcieniach różu i w środku ma różową groszkową podszewkę, druga w odcieniach brązu z czekoladową groszkową podszewką. Całość wykonana jest z grubego sztywniejszego płótna. Jeśli chodzi o kształt, to torby uszyłam według mojego dawnego pomysłu, który sama osobiście bardzo lubię. Ja w swojej kolekcji mam kilka toreb w tym właśnie fasonie. To co powiecie na muffinkowe torby?

 

czwartek, 3 maja 2012

Kosmetyczka na wyjazd

Kolejne podejście do ceraty skończyło się uszyciem kosmetyczek. Myślę, że to jest bardzo praktyczna sprawa z taką ceratową kosmetyczką. Można ją wszędzie postawić nie martwiąc się, że się zamoczy lub pobrudzi. Całość jest bardzo pojemna, więc zmieszczą się do niej zarówno duże butelki z kosmetykami jak i drobniejsze rzeczy. Poza tym coś, czego mi osobiście brakuje w wielu kosmetyczka to rączki. Ja postanowiłam wypełnić tę lukę. Muszę Wam przyznać, że jeśli chodzi o praktyczność tego modelu, to sama na własnym przykładzie sprawdziłam, że jest to idealny fason na każdą podróż i w każde warunki.




Do drugiej kosmetyczki postanowiłam uszyć filcowego terieropodobnego pieska, który ułatwia otwieranie. Miłego dalszego majowego odpoczynku życzę :)

wtorek, 31 stycznia 2012

Sowy- podejście drugie

Postanowiłam się nie zrażać i wznowić moje dążenie do stworzenia sowy doskonałej. Wzięłam sobie do serca Wasze słowa krytyki na temat moich ostatnich sów i stwierdziłam, że tak łatwo się nie poddam. "Szkielet" sowiej broszki pozostał taki sam, ale zmienił się trochę kształt i uwaga uwaga nie ma już skrzydeł :) Powiększyłam także trochę oczy moich sówek. Tak wygląda sowa po zmianach:




Bardzo jestem ciekawa czy tym razem sowy Wam się choć trochę spodobają. Przyznam szczerze, że czekam z niecierpliwością na Wasze komentarze :)
Jak zwykle bardzo ciepło i bardzo serdecznie Was pozdrawiam drodzy czytelnicy!

środa, 4 stycznia 2012

Sowy mądre głowy

Skoro mamy nowy roku, to musi być coś nowego na początek. Przyznaje się szczerze, popadłam ostatnio w "sowie szaleństwo".  A wszystko się tak niewinnie zaczęło, od takich właśnie sowich broszek. Postanowiłam się trochę pobawić z filcem i stwierdziłam, że czas na jakieś drobniejsze rzeczy. Tak właśnie powstały owe sowy. Musicie mi koniecznie napisać co o nich myślicie, tylko proszę o szczere i krytyczne opinie :) A oto cała sowia rodzinka:









Obecnie jestem w trakcie szycia sowiej torby, więc jak widzicie "wzięło" mnie na całego :) Jak tylko skończę to na pewno Wam pokażę efekt końcowy i poproszę o opinie. Tak ostatnio stwierdziłam, że w ogóle nie potrafię spojrzeć obiektywnie ani krytycznie na swoje prace i stwierdzić czy są ładne czy infantylne i do niczego. Może podpowiecie co z tym zrobić? A tymczasem zostawiam Was z sowami mądrymi głowami jak głosi tytuł posta ;)

p.s. Bardzo dziękuję za wszystkie miłe życzenia mam nadzieję, że wszystkie się spełnią :)

sobota, 26 listopada 2011

Inna wersja choinek

Zrobiłam jeszcze inną wersję choinek. Zmiana co prawda jest niewielka. Tym razem choinki są ciemniejsze, mają kolor takiego prawdziwego drzewka (przynajmniej trochę ;), a na czubku różowa kokardka w białe groszki. Reszta pozostała bez zmian czyli pudełeczko w komplecie. Co o nich myślicie ?


Bardzo dziękuję za te wszystkie miłe słowa odnośnie pierniczków. Muszę Wam przyznać, że uwielbiam jak rzeczy, które zrobię pachną. Tak też jest z pierniczkami pachną jak na prawdziwe pierniki przystało (jak słusznie zauważył mój wierny anonimowy komentator ;)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!!!

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Piernikowe zawieszki

W ostatnim szalonym tygodniu, który minął mi w oka mgnieniu, nie miałam czasu nawet pomyśleć o szyciu ,a co dopiero usiąść i coś zrobić. Na szczęście teraz już będzie spokojniej.
Tak mnie ostatnio naszło na zawieszki/ breloczki do przypięcia np. do kluczy albo do torby. Pomyślałam sobie o pierniczkach, które zapewne pamiętacie z moich przedświątecznych wytworów. Tym razem pierniczki są mniejsze, na środku mają serduszko no i oczywiście zapięcie. I jak Wam się podobają?
Czy uważacie, że pierniczkowe ozdoby są zarezerwowane tylko na święta? Bardzo jestem ciekawa co na ten temat myślicie, bo ja uważam, ze wszystko co związane z ciastkami lub innymi słodkościami jest jak najbardziej aktualne przez cały rok.




p.s. Poduchy z poprzedniego wpisu już skończone, powstał komplet trzech siedzisk na trzy białe krzesełka :)
Miłego dnia, choć musi być miły jeśli za oknem u Was też jest tak pięknie jak u mnie (tzn. płatki śniegu powolutku spadają i wszystko jest białe jak w bajce). Pozdrawiam Was serdecznie :)

środa, 15 grudnia 2010

Czy wypada?

Takie właśnie dręczy mnie pytanie od kiedy skończyłam filcowe choinki: czy wypada powiesić choinkę na choince? Co Wy na ten temat myślicie ? Z jednej strony myślę, że taka soczysta jasna zieleń pięknie by się komponowała z czerwienią i brązem np. pierniczków. Z drugiej strony czy nie będzie za zielono, już sama nie wiem. Podpowiedzcie coś proszę :) W każdym razie choineczki powstały z myślą o niedzielnym kiermaszu.


 

A co świątecznego kramiku, ku wielkiej mojej radości już wszystko wiadomo i uroczyście:

 Zapraszam Was 19.12 w niedzielę na kiermasz świąteczny, które odbędzie się w Warszawie na Stacji Falenica 
(czyli jakby ktoś szukał to dawny dworzec Falenica, który obecnie przemienił się w kino-kawiarnię)
kiermasz zaczyna się o godz. 10 i potrwa aż do 15
ZAPRASZAM!!!

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Moje filcowe inspiracje

Dziś będzie trochę nietypowo, żeby nikt nie mówił, że jestem monotematyczna :) Mianowicie zamierzam Wam pokazać moją hand-made biżuterię. Zarówno jak w szyciu, tak i w nawlekaniu koralików lubię zaskakujące połączenia, więc trochę jednak monotematyczna jestem. Jeśli chodzi o korale to jestem absolutnie zafascynowana filcowymi kulkami. W ogóle, przyznam szczerze, że mój ulubiony kształt korali to kulki, im większe tym lepsze. Bardzo lubię duże korale choć sama jestem niewielka ;)
Pisząc o koralach muszę wspomnieć jeszcze o całym "rytuale" związanym z ich tworzeniem. Całość polega na tym, że wszystkie korale lub inne "twory biżuteriowe" powstają w czasie spotkania z moją siostrą. W sumie to nasz wspólny efekt pracy. Często kiedy sobie razem siedzimy, to obmyślamy co by tu ciekawego wykombinować, a potem razem nawlekamy, nawlekamy i kończę się to np. tak:

korale żółto-zielone


 oto co jeszcze powstało na skutek wspólnej pracy:


Wszystkie korale powstały z połączenia filcowych kulek i z innych rodzajów koralików. Powyżej wersja pomarańczowa przekłada czarnymi szklanymi koralikami.















wersja różowa przekładana czarnymi i drobnymi różowymi koralikami

A poza koralikami, bardzo często powstają kolczyki. Tutaj większość autorstwa mojej siostry. Kolczyki są pomyślane tak, aby tworzyły całość wraz z koralami, ale oczywiście inne warianty noszenia są również możliwe.

Do wyboru do koloru ;-)