Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torba. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2014

Torby, torby i jeszcze raz torby

Tak mniej więcej wygląda mój ostatni czas. Szyję torby prawie "na skalę masową" :) Jak zapewne zauważyliście mniej mnie ostatnio na blogu. Wszystko to dlatego, ze ostatnio moje życie nabrało tempa i bardzo dużo się u mnie dzieje. Mniejsza aktywność blogowa jest dla mnie równoznaczna z większa aktywnością zawodową i po prostu brak mi na wszystko czasu. Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła Wam coś więcej napisać. Jeśli ktoś z Was chciałby być na bieżąco z tym, co wychodzi z pod mojej igły, zapraszam do odwiedzania mojego profilu na Facebooku be-być i tworzyć . Dziś chciałam Wam pokazać moje ostatnie ceratowe torby, które powstają w różnych wzorach i kolorach. Wkrótce będzie ich jeszcze więcej, ponieważ czekam na nową dostawę i już nie mogę się doczekać :) Przyznam Wam szczerze, że wśród toreb moim faworytem jest chyba pierwsza, taki nieco retro koszyczek. A Wam, która się spodobała najbardziej? 

 kremowe róże
 niebieskie róże
 liście miłorzębu
fioletowe i zielone kropki

czwartek, 31 października 2013

Z miłości do cyrku

Jak zapewne zauważyliście jakoś mnie ostatnio mniej w blogowym świecie. Sama nie wiem czy to z braku motywacji do pisania czy z chęci niezanudzania Was kolejnymi torbami. Co ciekawe cały czas przybywa obserwatorów mimo, iż jakoś mniej nowości u mnie. Bardzo mi z tego powodu miło, że ktoś jeszcze tu ciągle zagląda. I to właśnie chyba najlepsza motywacja do tego, żeby coś jednak tu napisać. 
Dziś będzie rzecz o cyrku. W te wakacje miałam ogromną przyjemność obejrzeć przedstawienie cyrku du Soleil i od razu zachwycił mnie do tego stopnia, że czytałam wszystko co o cyrku, szukałam wszystkich możliwych rzeczy związanych z ich magicznymi przedstawieniami. Pewnie postukacie się w głowę, ale ja czasem tak mam, że jak mnie coś dopadnie to już koniec :) Jako, że nie znalazłam żadnych ciekawych rzeczy z cyrkiem to pomyślałam sobie, że przecież mogę sama coś wyprodukować. I w ten sposób powstały dwie jedyne i niepowtarzalne torby. Jedną uszyłam w prezencie dla mojej Siostry, drugą dla siebie. Jeśli zobaczycie kogoś z taką torbą na ulicy możecie być pewni, że to ja lub moja Siostra :)


  


czwartek, 26 września 2013

Kolekcjoner znaczków

Tak mnie ostatnia torba sentymentalnie natchnęła i jednocześnie przywołała czasy dzieciństwa. Nie wiem czy Wy też kiedyś zbierałyście znaczki? U mnie kolekcjonowaniem zajmował się mój Brat z moim Tatą. Pamiętam jak moczyli znaczki, odklejali z listów i z kartek, a potem wkładali do klaserów. Ja też próbowałam im dorównać i miałam swój własny mały klaser ze znaczkami. Oczywiście nie było istotne to, że dostawałam znaczki "drugiej kategorii" czyli takie, które mój Bart miał podwójne albo takie, które nie miały wielkiej wartości. Chociaż pamiętam, że kilka "perełek" też udało mi się zgromadzić.
Naszło mnie na takie wspominki kiedy szyłam torbę w znaczki. Całość wyszła trochę inna niż zwykle, a mianowicie zmieniałam zapięcie i uchwyty. Z chęcią poczytam co o nich myślicie i jak w ogóle oceniacie tę nową torbę. Ja jestem z niej zadowolona choć oczywiście nie obyło się bez złamania igieł oraz uszczerbków na zdrowiu w postaci pokaleczonych rąk :)




wtorek, 17 września 2013

Torba na deszczową pogodę

Na taką "plączącą" pogodę jak u mnie za oknem całkiem niedawno temu uszyłam torbę. Torebka powstała jako prezent dla mojej Mamy. Jako wytyczne wiedziałam, że ma pomieścić laptopa i ma być z ceraty i najlepiej coś w brązach. Pokombinowałam i wyszło coś takiego, z czego muszę przyznać jestem bardzo zadowolona. Wielkość tez wyszła ciekawa, ponieważ torba jest dosyć niewielka, więc idealnie nosi się ją w ręku, a jednocześnie jest bardzo pakowna. Całość ma niewątpliwie jedną zaletę, nie przemoknie nawet w najgorszym deszczu :)

 
 

Na zamówienie mogą powstać torby w innych odcieniach:


 Życzę Wam miłego dnia, mimo, iż zapowiada się bardzo deszczowo.

wtorek, 6 sierpnia 2013

Czas wrócić do pracy

Po urlopowej przerwie, pełna sił i nowego zapału do pracy ruszam z szyciem. Choć upały nieco utrudniają pracę (szczególnie jeśli się mieszka na samej górze, pod samych dachem) to jakoś mi się po prostu chce. Tym bardziej, że przed moim wyjazdem przyszła do mnie paczka z nowymi ceratami i pomysły same rodzą mi się w głowie, więc nic tylko trzeba się brać do pracy. Dziś chciałam Wam pokazać torbę, która powstała jeszcze przed wyjazdem, ale idealnie wpisuje się w obecną letnią pogodę, ponieważ jest bardzo bardzo kolorowa i jakoś tak kojarzy się z wakacjami. Poza tym wczoraj postanowiłam wrócić do dawnych pomysłów i uszyłam worek z haftowaną różyczką. I oczywiście tak, jak obiecywałam chciałam Wam pokazać moje nowe ceraty, które jak na razie leżą i czekają na swój moment i inspirują mnie co rano :)
Życzę Wam pięknego dnia!

 Oto moje nowe ceratki
  kolorowa bardzo wakacyjna torba

I różany worek dla przedszkolaka

środa, 10 lipca 2013

Kiermasz i dwie nowe torby

Tak jak obiecywałam chciałabym Wam pokazać kiermaszowe zdjęcia. Całość bardzo fajnie się udała, a dzięki zaradności mojego Męża miałam super stanowisko w centralnym punkcie :-) Udało mi się rozłożyć ze wszystkimi rzeczami tuż przed wejściem do Domu Polonii na Krakowskim Przedmieściu, dzięki czemu wszyscy, którzy przechodzili zwabienie mnogością kolorów chociaż na chwilę się zatrzymywali i oglądali moje produkty. Niektórzy nawet przystawali na dłużej, pytali i kupowali. Pogoda dopisała, co przełożyło się na spieczenie ramion. Ogólnie moje wrażenie są jak najbardziej pozytywne i myślę, że wrócę jeszcze na Urzeczenie. A tymczasem chciałam Wam pokazać dwie kolejne torby, które uszyłam z myślą o kiermaszu. Jedna niebieska, druga jest czerwona, ale obie w kwiatki, paski, groszki i kratkę :)





poniedziałek, 8 lipca 2013

Na szaro

Kolejny kiermasz za mną, a teraz powoli ogarniam się po całym przedsięwzięciu. Fotorelacja już wkrótce. Ogólnie mogę go wpisać na listę tych udanych. Dużo ciekawych spotkań i rozmów, a przy okazji miałam okazję zobaczyć jakie inni robią fantastyczne rzeczy. Całość oceniam zdecydowanie pozytywnie. A dziś chciałam Wam pokazać co w związku z kiermaszem uszyłam ostatnio. Oczywiście jak na razie musicie się nastawić na torby, bo to obecnie jest u mnie "na warsztacie". Torba powstała z końcówki ceraty, więc jest nieco mniejsza niż poprzednie, ale i tak zmieści format A4. Tym razem dominują groszki, na wierzchy na szarym tle, a w środku groszkowa podszewka na żółtym tle. Powoli kończę moje ceratowe zapasy, ale ku mojej ogromnej radości udało mi się skombinować nowe tkaniny. Obecnie czekam na nie z wielką niecierpliwością. Paczka powinna do mnie dotrzeć w tym tygodniu, więc z pewnością Wam się pochwalę. A tymczasem oto nowa torba:




wtorek, 21 maja 2013

Muffinki na deszcz

Pogoda za oknem na razie wygląda przerażająco, przynajmniej u mnie. Niebo jest tak ciemne, że zaraz z pewnością lunie deszcz. I właśnie na taką pogodę idealnie będzie pasować moja kolejna torba, oczywiście ceratowa :) Po raz kolejny zamierzam Was przekonywać, że to świetny wynalazek taka cerata a i estetycznie bardzo dobrze sobie radzi. Ostatnia moja ceratowa torba zyskała wiele pozytywnych opinii, więc bardzo jestem ciekawa czy i ten model Wam się spodoba. Całość jest dosyć odważna, ale mam nadzieję, że znajdzie się jakiś "ciasteczkowy potwór" chętny pokazać się z taką torbą na ulicy :)



środa, 15 maja 2013

Tym razem trochę retro

Tak mi się przynajmniej kojarzy torba, która niedawno powstała. Na początku jednak chciałam Wam bardzo podziękować za wszystkie miłe i motywujące mnie do pracy komentarzy pod poprzednią torbą. Cieszę się, że Wam się spodobała. Muszę Wam przyznać, że torba pojechała już do nowej właścicielki i mam nadzieję, że jej też się spodoba. 
Co do dzisiejszej torby to uszyłam ją z wełnianej tkaniny w retro kokardki. Zastanawiałam się czy to dobry pomysł ta wełna na obecną porę roku, ale z drugiej strony kiedy indziej używać materiałowych toreb jak nie na wiosnę. Torbę połączyłam z drewnianymi uchwytami, a środku szara bawełna w drobne białe groszki. Torba ze względu na uchwyty nadaje się raczej do noszenia w ręku. Oto efekt końcowy:


niedziela, 12 maja 2013

Groszki i róże po raz kolejny

Pogoda w weekend nie nastraja zbyt optymistycznie. Zrobiło się jakoś chłodno i deszczowo. Może właśnie dlatego dzisiejszy dzień wydaje się być idealny, aby pokazać Wam nową torbę. Postanowiłam uszyć torbę, która będzie dodawać optymizmu dzięki swojej żywej kolorystyce. Połączyłam intensywny róż z energetyczną limonkową zielenią. Oczywiście, jak to u mnie, pełno tu kwiatków i groszków. Nawet przez chwilę zastanawiałam się czy nie przesadzam z tą ilością groszków. Dodatkowo torba idealnie sprawdzi się z deszczowe dni, gdyż została uszyta z ceraty, o której już nieraz Wam pisałam. Co powiecie na taką torbę?



sobota, 9 lutego 2013

Eko koperty

Już kiedyś Wam pokazywałam moje eko kopertówki. Tym razem chciałam jeszcze raz do nich powrócić za sprawą "profesjonalnej sesji". Teraz torebki prezentują się zdecydowanie lepiej niż ustawione na krześle na tle ściany. W roli modelki wystąpiła moja Siostra :) I jak Wam się podoba? Do wyboru do koloru.
  

środa, 16 stycznia 2013

Jedna jaskółka wiosny nie czyni ...

dlatego postanowiłam od razu uszyć dwie. Szczerze mówiąc to wcale do wiosny mi nie śpieszno, ale tak jakoś mi się skojarzyło. Oj dawno mnie tu nie było, ale jest szansa, że teraz będę częściej zaglądać bo bez szycia to jakoś ciężko mi się obejść. Ten rok postanowiłam zacząć od toreb z jaskółkami, w środku ukochane przez wszystkich groszki. Obie torby są do noszenia na ramieniu i myślę, że sprawdzą się w obecnej porze roku, jak również trochę później. Życzę Wam w tym nowym roku wielu nowych ciekawych pomysłów i wielu radosnych chwil. Pozdrawiam Was serdecznie!




środa, 5 września 2012

W beżach i fioletach

Tak powoli zmieniam barwy na bardziej jesienne. Widzę, że na Waszych blogach już królują wrzosy i jesienne klimaty. To chyba tak samo się nasuwa i chociaż mamy jeszcze sporo dni lata to wrzesień tak już inaczej nastraja. Wczoraj skończyłam nową torbę. Niby torba raczej prosta, ale namęczyłam się przy niej i w dodatku złamałam dwie igły (co mi się raczej nie zdarza). Najwięcej pracy zajęło mi zrobienie kokardy, gdyż materiał na środku okazał się zbyt gruby i musiałam mocno namawiać moją maszynę, żeby raczyła przeszyć materiał. Jakoś się udało, a torba prezentuje się następująco:

przód i tył torby


oraz środek

Całość jest w pięknym śliwkowym odcieniu fioletu połączonego z ciepłym beżem (chyba już wiecie, że mam "fioła" na punkcie doboru kolorów). W środku te same kolory co na zewnątrz.

czwartek, 30 sierpnia 2012

Dla małej damy

Mam nadzieję, że Wy też polubiłyście moje lniane torby z kokardką. Ja przyznam się szczerze, że bardzo lubię je szyć i na pewno na wiosnę powrócę z nową kolekcją. A tymczasem dziś chciałam Wam pokazać ostatnią z tej serii. Torba jest lniana z różową kokardką, a w środku ma różowo-białą kratkę vichy. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie jej rozmiar, czego może nie widać na zdjęciach, Torebka jest miniaturką tych wcześniej pokazywanych, gdyż została uszyta z myślą o małej dziewczynce. Teraz już nie tylko mama może być elegancka, ale jej córka też.



tak dla porównania z wersją damską

wtorek, 7 sierpnia 2012

Nowa-stara torba

Dziś chciałam Wam pokazać torbę po małym liftingu. Beżową torbę z materiałów od Laury Ashley pokazywałam Wam już wcześniej. Jednak na specjalne życzenie postanowiłam zmienić uchwyty na miękkie bawełniane. Ozdobiłam je drobnymi kawowymi groszkami tak, aby stanowiły całość i pasowały do reszty. Torba w nowym wydaniu powędrowała już do nowej właścicielki.

tak wyglądają nowe uchwyty

Która wersja bardziej Wam się podoba?

środa, 1 sierpnia 2012

Ceratowe groszki i róże

Hurra dzisiejszy post ma numer 200! Z tej okazji będzie dziś bardzo zielono. Nie wiem czy pamiętacie jeszcze taką torebkę, ale postanowiłam powrócić do ceraty w róże. Tym razem połączyłam ją z zielenią. Tkaniny pozostały te same tylko kolorystyka się zmieniła, moim zdaniem zmienił się także charakter torby. Ta dzisiejsza jest według mnie jakaś taka delikatniejsza i bardziej romantyczna. Środek wykonałam z czerwonej kratki, a kieszonki są w czerwone kwiatki z zielonymi listkami. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo polubiłam te ceratowe wyroby. Choć trochę się przy nich męczę, bo szycie jest odrobinę trudniejsze to produkt końcowy daje mi dużo satysfakcji. Aż szkoda, że niektóre wzory już mi się kończą. Trzeba będzie kombinować coś nowego :)




poniedziałek, 30 lipca 2012

Len z fioletem

Kolejna lniana torba skończona. Tym razem torba powstała na zamówienie. Kokardka tak jak wcześniej fioletowa w groszki, a w środku jasna fioletowa podszewka z kieszeniami w kratkę vichy. Na specjalnie życzenie torba ma dłuższe "rączki". 



Przypominam, że do dziś, do północy, można zapisywać się na moje candy, a jutro zapraszam na ogłoszenie wyników. Tak więc zapraszam wszystkich, którzy się jeszcze nie zapisali :)
Pozdrawiam i życzę Wam miłego dnia.

wtorek, 17 lipca 2012

Piknikowa z rybami

Znowu coś wykombinowałam. Po prostu siedzę i wymyślam co tu z czym połączyć. Dziś znowu cerata, ale jako podstawa mojej nowej torby. Stwierdziłam, że takie ceratowe dno to idealna rzecz, bo można np. postawić nie martwiąc się o zabrudzenia. Torba utrzymana w pastelowych odcieniach różu i zieleni. W środku przepikowana podszewka z wielkimi kieszeniami, w tym jedna na suwak. Zapomniałam wspomnieć, że całość jest bardzo duża, w formacie XXL. Jak już kiedyś pisałam moje umiłowanie wielkich toreb wzięło się chyba z mojego niskiego wzrostu :) Czy uważacie, że torba jest przekombinowana?