Dziś tak na szybko mam trzy ważne kwestie. Po pierwsze, chciałam się pochwalić moimi nowymi metkami. Wiem, że chwalenie się to nie za dobra rzecz, ale jak się ma takie cudne metki projektu Wybitnej Pani Grafik ;) to aż nie wypada się nie chwalić. Tak więc oprócz znaczka widocznego na zdjęciach jest także własna wszywka, która będzie towarzyszyć wszystkim moim produktom. Oto i ona (a właściwie one):
Pod numerem 27 ukryła się PAULA M. Gratuluję i czekam na maila:)
A już zupełnie na koniec jako, że ostatnio tak mało wiosennie a raczej czerń i róż, to postanowiłam nadrobić zaległości. W tle moja własna Laura Ashley tzn. poducha z materiałów, które pokazywałam już tutaj. Do naszego dużego pokoju uszyłam dwie poduchy w całości z materiału Laury Ashley w malinki. Muszę Wam przyznać, że bardzo lubię połączenie czerwieni (bo właśnie w takim kolorze jest nasza kanapa) z kolorem turkusowym. Dlatego też dodatki u nas są właśnie w takim kolorze i w podobnych odcieniach.
Miłego kolejnego wiosennego dnia Wam życzę!!!





