Jak widzicie po częstotliwości moich wpisów, a raczej po ich braku, mój sklepik pochłonął mnie bez reszty. Dzieje się u mnie bardzo dużo i nieustannie Was zapraszam na warszawskie Powiśle na ul. Solec 30. Wczoraj np. pojawiła się u mnie kolejna nowa wystawa, tym razem zagościły już jesienne klimaty. A w międzyczasie staram się tworzyć nowe rzeczy. Wśród nowych projektów powstał fartuszek dziecięcy z przeznaczeniem do wszelkich prac plastycznych oraz kuchennych. Fartuszek powstał z ceraty, którą dostałam już jakiś czas temu od sklepu Oleado. Sklep ten zajmuje się sprzedażą cerat różnego rodzaju, w różnorodne wzory. Wśród asortymentu można znaleźć zarówno ceraty stołowe jak i takie, które można wykorzystać do szycia. Mój pomysł na połyskujące ceraty w kropki to właśnie fartuszki. Jak na razie powstał model dziecięcy, ale w planach mam też wersję dla dorosłych. Całość jest od spodu podszyta różową bawełną w groszki oraz wykończona tasiemką w różowo białą kratkę. Model dziecięcy zyska jeszcze kieszonkę z przodu. Zatem jeśli poszukujecie ceraty, to koniecznie musicie odwiedzić sklep Oleado.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cerata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cerata. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 28 września 2014
wtorek, 25 marca 2014
Torby, torby i jeszcze raz torby
Tak mniej więcej wygląda mój ostatni czas. Szyję torby prawie "na skalę masową" :) Jak zapewne zauważyliście mniej mnie ostatnio na blogu. Wszystko to dlatego, ze ostatnio moje życie nabrało tempa i bardzo dużo się u mnie dzieje. Mniejsza aktywność blogowa jest dla mnie równoznaczna z większa aktywnością zawodową i po prostu brak mi na wszystko czasu. Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła Wam coś więcej napisać. Jeśli ktoś z Was chciałby być na bieżąco z tym, co wychodzi z pod mojej igły, zapraszam do odwiedzania mojego profilu na Facebooku be-być i tworzyć . Dziś chciałam Wam pokazać moje ostatnie ceratowe torby, które powstają w różnych wzorach i kolorach. Wkrótce będzie ich jeszcze więcej, ponieważ czekam na nową dostawę i już nie mogę się doczekać :) Przyznam Wam szczerze, że wśród toreb moim faworytem jest chyba pierwsza, taki nieco retro koszyczek. A Wam, która się spodobała najbardziej?
kremowe róże
niebieskie róże
liście miłorzębu
fioletowe i zielone kropki
czwartek, 26 września 2013
Kolekcjoner znaczków
Tak mnie ostatnia torba sentymentalnie natchnęła i jednocześnie przywołała czasy dzieciństwa. Nie wiem czy Wy też kiedyś zbierałyście znaczki? U mnie kolekcjonowaniem zajmował się mój Brat z moim Tatą. Pamiętam jak moczyli znaczki, odklejali z listów i z kartek, a potem wkładali do klaserów. Ja też próbowałam im dorównać i miałam swój własny mały klaser ze znaczkami. Oczywiście nie było istotne to, że dostawałam znaczki "drugiej kategorii" czyli takie, które mój Bart miał podwójne albo takie, które nie miały wielkiej wartości. Chociaż pamiętam, że kilka "perełek" też udało mi się zgromadzić.
Naszło mnie na takie wspominki kiedy szyłam torbę w znaczki. Całość wyszła trochę inna niż zwykle, a mianowicie zmieniałam zapięcie i uchwyty. Z chęcią poczytam co o nich myślicie i jak w ogóle oceniacie tę nową torbę. Ja jestem z niej zadowolona choć oczywiście nie obyło się bez złamania igieł oraz uszczerbków na zdrowiu w postaci pokaleczonych rąk :)
wtorek, 17 września 2013
Torba na deszczową pogodę
Na taką "plączącą" pogodę jak u mnie za oknem całkiem niedawno temu uszyłam torbę. Torebka powstała jako prezent dla mojej Mamy. Jako wytyczne wiedziałam, że ma pomieścić laptopa i ma być z ceraty i najlepiej coś w brązach. Pokombinowałam i wyszło coś takiego, z czego muszę przyznać jestem bardzo zadowolona. Wielkość tez wyszła ciekawa, ponieważ torba jest dosyć niewielka, więc idealnie nosi się ją w ręku, a jednocześnie jest bardzo pakowna. Całość ma niewątpliwie jedną zaletę, nie przemoknie nawet w najgorszym deszczu :)
Na zamówienie mogą powstać torby w innych odcieniach:
Życzę Wam miłego dnia, mimo, iż zapowiada się bardzo deszczowo.
wtorek, 6 sierpnia 2013
Czas wrócić do pracy
Po urlopowej przerwie, pełna sił i nowego zapału do pracy ruszam z szyciem. Choć upały nieco utrudniają pracę (szczególnie jeśli się mieszka na samej górze, pod samych dachem) to jakoś mi się po prostu chce. Tym bardziej, że przed moim wyjazdem przyszła do mnie paczka z nowymi ceratami i pomysły same rodzą mi się w głowie, więc nic tylko trzeba się brać do pracy. Dziś chciałam Wam pokazać torbę, która powstała jeszcze przed wyjazdem, ale idealnie wpisuje się w obecną letnią pogodę, ponieważ jest bardzo bardzo kolorowa i jakoś tak kojarzy się z wakacjami. Poza tym wczoraj postanowiłam wrócić do dawnych pomysłów i uszyłam worek z haftowaną różyczką. I oczywiście tak, jak obiecywałam chciałam Wam pokazać moje nowe ceraty, które jak na razie leżą i czekają na swój moment i inspirują mnie co rano :)
Życzę Wam pięknego dnia!
Oto moje nowe ceratki
kolorowa bardzo wakacyjna torba
I różany worek dla przedszkolaka
poniedziałek, 8 lipca 2013
Na szaro
Kolejny kiermasz za mną, a teraz powoli ogarniam się po całym przedsięwzięciu. Fotorelacja już wkrótce. Ogólnie mogę go wpisać na listę tych udanych. Dużo ciekawych spotkań i rozmów, a przy okazji miałam okazję zobaczyć jakie inni robią fantastyczne rzeczy. Całość oceniam zdecydowanie pozytywnie. A dziś chciałam Wam pokazać co w związku z kiermaszem uszyłam ostatnio. Oczywiście jak na razie musicie się nastawić na torby, bo to obecnie jest u mnie "na warsztacie". Torba powstała z końcówki ceraty, więc jest nieco mniejsza niż poprzednie, ale i tak zmieści format A4. Tym razem dominują groszki, na wierzchy na szarym tle, a w środku groszkowa podszewka na żółtym tle. Powoli kończę moje ceratowe zapasy, ale ku mojej ogromnej radości udało mi się skombinować nowe tkaniny. Obecnie czekam na nie z wielką niecierpliwością. Paczka powinna do mnie dotrzeć w tym tygodniu, więc z pewnością Wam się pochwalę. A tymczasem oto nowa torba:
niedziela, 9 czerwca 2013
Ceraty ciąg dalszy
Ostatnio wszystkie rzeczy, które uszyłam są właśnie z ceraty. Tej o której Wam kiedyś pisałam, przywiezionej z Francji. W międzyczasie moja przyjaciółka uzupełniła trochę moje zapasy. Niestety już coraz mniej mi jej pozostało, ale mimo tego staram się wykorzystać każdy nawet najmniejszy fragment. Niedawno uszyłam komplet kosmetyczek w grochy na specjalne zamówienie oraz jedną dużą kosmetyczkę w muffinki (niestety muffinkowa cerata już skończona). Obecnie szyję kolejną ceratową torbę i jak tylko skończę na pewno Wam ją pokażę. Musze przyznać, ze poza niewielkim trudnościami związanymi z szyciem z tego materiału, jestem absolutnie zachwycona. Może nawet wkrótce uszyję coś tylko dla siebie ...
wtorek, 21 maja 2013
Muffinki na deszcz
Pogoda za oknem na razie wygląda przerażająco, przynajmniej u mnie. Niebo jest tak ciemne, że zaraz z pewnością lunie deszcz. I właśnie na taką pogodę idealnie będzie pasować moja kolejna torba, oczywiście ceratowa :) Po raz kolejny zamierzam Was przekonywać, że to świetny wynalazek taka cerata a i estetycznie bardzo dobrze sobie radzi. Ostatnia moja ceratowa torba zyskała wiele pozytywnych opinii, więc bardzo jestem ciekawa czy i ten model Wam się spodoba. Całość jest dosyć odważna, ale mam nadzieję, że znajdzie się jakiś "ciasteczkowy potwór" chętny pokazać się z taką torbą na ulicy :)
niedziela, 12 maja 2013
Groszki i róże po raz kolejny
Pogoda w weekend nie nastraja zbyt optymistycznie. Zrobiło się jakoś chłodno i deszczowo. Może właśnie dlatego dzisiejszy dzień wydaje się być idealny, aby pokazać Wam nową torbę. Postanowiłam uszyć torbę, która będzie dodawać optymizmu dzięki swojej żywej kolorystyce. Połączyłam intensywny róż z energetyczną limonkową zielenią. Oczywiście, jak to u mnie, pełno tu kwiatków i groszków. Nawet przez chwilę zastanawiałam się czy nie przesadzam z tą ilością groszków. Dodatkowo torba idealnie sprawdzi się z deszczowe dni, gdyż została uszyta z ceraty, o której już nieraz Wam pisałam. Co powiecie na taką torbę?
środa, 1 sierpnia 2012
Ceratowe groszki i róże
Hurra dzisiejszy post ma numer 200! Z tej okazji będzie dziś bardzo zielono. Nie wiem czy pamiętacie jeszcze taką torebkę, ale postanowiłam powrócić do ceraty w róże. Tym razem połączyłam ją z zielenią. Tkaniny pozostały te same tylko kolorystyka się zmieniła, moim zdaniem zmienił się także charakter torby. Ta dzisiejsza jest według mnie jakaś taka delikatniejsza i bardziej romantyczna. Środek wykonałam z czerwonej kratki, a kieszonki są w czerwone kwiatki z zielonymi listkami. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo polubiłam te ceratowe wyroby. Choć trochę się przy nich męczę, bo szycie jest odrobinę trudniejsze to produkt końcowy daje mi dużo satysfakcji. Aż szkoda, że niektóre wzory już mi się kończą. Trzeba będzie kombinować coś nowego :)
wtorek, 17 lipca 2012
Piknikowa z rybami
Znowu coś wykombinowałam. Po prostu siedzę i wymyślam co tu z czym połączyć. Dziś znowu cerata, ale jako podstawa mojej nowej torby. Stwierdziłam, że takie ceratowe dno to idealna rzecz, bo można np. postawić nie martwiąc się o zabrudzenia. Torba utrzymana w pastelowych odcieniach różu i zieleni. W środku przepikowana podszewka z wielkimi kieszeniami, w tym jedna na suwak. Zapomniałam wspomnieć, że całość jest bardzo duża, w formacie XXL. Jak już kiedyś pisałam moje umiłowanie wielkich toreb wzięło się chyba z mojego niskiego wzrostu :) Czy uważacie, że torba jest przekombinowana?
czwartek, 3 maja 2012
Kosmetyczka na wyjazd
Kolejne podejście do ceraty skończyło się uszyciem kosmetyczek. Myślę, że to jest bardzo praktyczna sprawa z taką ceratową kosmetyczką. Można ją wszędzie postawić nie martwiąc się, że się zamoczy lub pobrudzi. Całość jest bardzo pojemna, więc zmieszczą się do niej zarówno duże butelki z kosmetykami jak i drobniejsze rzeczy. Poza tym coś, czego mi osobiście brakuje w wielu kosmetyczka to rączki. Ja postanowiłam wypełnić tę lukę. Muszę Wam przyznać, że jeśli chodzi o praktyczność tego modelu, to sama na własnym przykładzie sprawdziłam, że jest to idealny fason na każdą podróż i w każde warunki.
Do drugiej kosmetyczki postanowiłam uszyć filcowego terieropodobnego pieska, który ułatwia otwieranie. Miłego dalszego majowego odpoczynku życzę :)
Etykiety:
cerata,
filc,
kosmetyczka,
kosmetyczki,
pies,
saszetki,
torebki
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Kolejna ceratowa torba
To już kolejna torba z tej serii. W planach mam jeszcze kilka, ponieważ dostałam tak piękne ceraty, że nie mogłabym ich po prostu schować do szafy. Zamierzam uszyć jeszcze inne wzory. A tymczasem przedstawiam Wam najnowszy produkt w odcieniach szarości i żółtego. W środku przepikowana i usztywniona żółta podszewka z kieszeniami. A wygląda to tak:
Napiszcie mi proszę czy uważacie, że ceratowe torby to dobry pomysł na lato i czy nosiłybyście taką. Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)