Pokazywanie postów oznaczonych etykietą materiały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą materiały. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 stycznia 2014

Groszki ponad wszystko

Jakie by się nie pojawiały motywy w moich "wytworach" to jednak jest jeden wzór, który uwielbiam bezgranicznie i pewnie nikogo nie zadziwi, że są to GROSZKI. Gdyby nie to, że staram się na ich punkcie nie zgłupieć i mimo wszystko nieraz kontrolować moje zakupy, bo w przeciwnym razie ubrana bym była od stóp do głów we wszystko co w groszki, a co więcej pewnie trudno by mnie było odnaleźć w moim groszkowym mieszkaniu. Na szczęście jest jedna przestrzeń, w której co do grochów się nie ograniczam i jest nią mój raj tkaninowy i skromne progi mojej pracowni. W zakresie materiałowym pozwalam sobie na wszelkie groszkowe szaleństwa bez względu na wielkość oraz kolor. A oto namiastka moich zbiorów :)


sobota, 19 lutego 2011

Nowe materiały i chwila przerwy

Dawno mnie już tu nie było, choć nie do końca jest to prawda bo czytuję regularnie i zaglądam na Wasze blogi. Przyznam szczerze, że niesamowicie mnie cieszy stale rosnąca liczba obserwatorów oraz wpisów na candy, a przy okazji odkrywam jak wiele jest twórczych osób i jak inne pomysły na siebie ma każda z Was. Dla mnie to super odkrycie i z chęcią powiększam listę moich ulubionych blogów, na które zaglądam.
A teraz trochę o tym co u mnie. Ogólnie to mam trochę wolnego więc po prostu cieszę się błogim lenistwem i nicnierobieniem. Ponad to zbieram siły i szykuję się do pewnego bardzo ciekawego projektu, który jest też dla mnie nie lada wyzwaniem, ale coś więcej będę mogła napisać dopiero za jakiś czas. Tak właściwie to zbieram nie tylko siły, ale i gromadzę materiały, które chciałam Wam dziś pokazać. Czekam jeszcze na jedną paczkę, ale większość już mam. 



Jak widzicie kolorystyka trochę inna niż dotychczas, ale trzeba się z tym zmierzyć, za to nie zabrakło moich ulubionych (wiem, że nie tylko moich ;) groszków. Tym razem głównie w odcieniach czerni i bieli, choć jakieś pastele też się zawieruszyły. Na wierzchu nowe flanelki, więc jak się zapewne domyślicie kapcie jak najbardziej będą i to w zupełnie nowej odsłonie.
Zostawiam Was z moim nowymi materiałami i to na cały tydzień, ponieważ wyjeżdżam na "podbój świata" czyli jadę odwiedzić znajomych i nadrobić zaległości. Po powrocie na pewno będzie jakaś fotorelacja, gdyż planuję w czasie mojej podróży wątek szyciowy. Bądźcie spokojni na rozstrzygnięcie candy na pewno wrócę, a kto się jeszcze nie zapisał to zapraszam, gdyż to już ostatni tydzień mojego kapciuszkowego candy. Zapraszam serdecznie i do zobaczenia już wkrótce!

poniedziałek, 6 września 2010

Moja kolekcja Laury Ashley

O moim uwielbieniu dla Laury Ashley już pisałam przy okazji ceratowych groszków. Dziś chciałabym po raz kolejny i na pewno nie ostatni wrócić do moich inspiracji Laurą Ashley. A wszystko to za sprawą mojego niedawnego odkrycia. Mianowicie dostałam jakiś czas temu całą torbę materiałów od Cioci. Wśród nich było wiele kwiatowych zasłonek i innych ciekawych skrawków. Jedną z nich była taka oto pojedyncza zasłona, gruba i ciężka straszliwie. 


Wymyśliłam sobie, że uszyję z niej poduchę taką do przedpokoju do wiklinowego kosza jako ozdobę, więc zaczęłam od rozłożenia zasłony na czynniki pierwsze tzn. wyjęcia z niej grubego materiału, który siedział pomiędzy materiałem w kwiatki a kremową podszewką. Jakież wielkie było moje zdziwienie gdy po wypruciu podszewki okazało się, że materiał pochodzi właśnie od Laury Ashley. 


Tak sobie pomyślałam, że chyba już podświadomie wynajduję wszystko co związane z Laurą Ashley jej wzornictwem oraz stylem.
Poza nowo odkrytą tkaniną w kwiaty w mojej kolekcji jest już kilka materiałów. Każdy z nich właściwie jest inny, ale wszystkie piękne. Zobaczcie sami.


A na koniec moje ostanie znalezisko czyli rękawice ogrodowe Laury Ashley. Wynalazłam je za grosze, a rękawice są w całości skórzane z różowymi wstawkami na zgięciach. Wykonane są perfekcyjnie, aż szkoda ich do ogrodu. Są po prostu świetne.


Mam nadzieję, że moja kolekcja Laury Ashley wprawi Was w dobry nastrój i że wbrew okropnej pogodzie  za oknami, Wasz dzień będzie baaaaaaaaaaaardzo miły :)