czwartek, 17 czerwca 2010

Inspirowane Japonią

Po przerwie znów się pojawiam. Jakoś tak mi wstyd, że zaniedbuję tych, którzy zaglądają do mnie z nadzieją, że znajdą coś nowego. Muszę przyznać, że ostatnio dosyć sporo dzieje się u mnie rzeczy, które sprawiają, że brak mi czasu, żeby usiąść do maszyny, choć tęsknię za tym ogromnie. Na szczęście powoli to się zmienia i już wkrótce pokaże Wam coś nowego, a może nawet więcej nowych rzeczy :)
Tymczasem, dziś tak sobie myśląc o mojej koleżance, która przemierza gdzieś bezdroża Japonii postanowiłam pokazać Wam torby, które trochę ten klimat przybliżają.
Torby powstały z materiału, który dostałam w prezencie od mojej Cioci. Dostałam dosyć sporej wielkości kupony materiału o identycznym wzorze, ale w różnych kolorach: czarnym, czerwonym, beżowym i kremowym. Tak sobie wymyśliłam, że uszyję taka kolekcję torebek pod hasłem "inspirowane Japonią". W ten sposób powstały koktajlowe torebki inspirowane Japonią. Torby są na długim pasku  i nadają się do noszenia na ramieniu i przez ramię. W środku obie mają pikowaną sztywniejszą podszewkę oczywiście dobrana kolorystycznie do reszty i kieszonkę. Torby zapinane na magnes. Pozostałe wersje kolorystyczne częściowo już powstały i "poszły w świat" a częściowo jeszcze powstaną :) 
A oto i one:

wersja czerwona


wersja czarna

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę spokojnej nocy :)

środa, 9 czerwca 2010

Poducha Pasibrzucha ;-)

Dziś pozostając w temacie jedzenia prezentuję Wam podusię ogrodowo-balkonową, ale może być też domowa.
Odkąd zobaczyłam ten śliczny materiał w jednym z ciucholandów, od razu wyobraziłam sobie taką oto poduchę. Oczywiście gdy już na dobre mi wpadł w oko pani w sklepie oświadczyła, że jest on już odłożony dla kogoś. Wyobraźcie sobie jak wielkie było moje zaskoczenie i radość gdy parę dni później, gdy odwiedzałam ten sam sklep (gdyż jestem absolutną miłośniczką polowań w takich właśnie sklepach :) okazało się, że materiał leży sobie w koszu razem z innymi i czeka właśnie na mnie!
W ten oto sposób trafiła do mnie taka słodka, "pasibrzuchowa" tkanina w pastelową kratkę. W dodatku jest jej tak dużo, że na pewno powstanie cały komplet ogrodowy i jeszcze wiele innych rzeczy.
A tymczasem jest poducha o wymiarach 40cmx40cm. Z tyłu tradycyjnie zapinana na guziki, które udało mi się na tyle fajnie dobrać, że prawie ich nie widać. Poza ciekawym wzorkiem to materiał zachwyca mnie swoją pastelową kolorystyką.
Oto moja nowa poducha

Od tych lemoniadek, cytrusów i ryb to zrobiłam się naprawdę głodna, więc uciekam coś zjeść :)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę miłego dnia!!!

czwartek, 3 czerwca 2010

Truskawkowa torba z truskawką :)

Co ciekawego można robić kiedy deszcz leje, grzmi i błyska ? Oczywiście szyć, szyć i jeszcze raz szyć. To najlepsze zajęcie na taką pogodę. W ten sposób powstała dziś moja wymarzona truskawkowa torba.


 Zacznijmy od początku ...
O torbie w truskawki marzyłam już od dawna, ale okazało się, że nie jest łatwo znaleźć truskawkowy materiał. Jak wielka była moja radość gdy go wreszcie wypatrzyłam o tu u Petite Juliette. Dalej już tylko trzeba było poczekać na przesyłkę, która wkrótce nadeszła.

wymarzony materiał w truskawki na samym dole paczuszki

Potem już poszło zupełnie łatwo. Pomysł na torebkę siedział od dawna w mojej głowie, więc należało się zabrać do jego realizacji. Ogólnie torebka miała być prosta, z bambusowymi rączkami, zapinana na magnes. Tak też się stało. 
Oczywiście ciągle było mi mało truskawek, więc postanowiłam uszyć taką "tildową" truskaweczkę w moją ulubioną drobniutką kratkę vichy. Truskawka wykończona zielonymi listkami i czarnymi pestkami. 


Tak właśnie powstała moja super truskawkowa torebka. Już nie mogę się doczekać kiedy wyruszy ze mną na podbój świata ;) Ma wszystko co uwielbiam tzn. truskawki, kolor czerwony w postaci podszewki i kratkę vichy. Może tylko jakiś groszków brakuje, ale myślę, że znajdą się w środku torebki, np. na saszetce lub innych akcesoriach :)
Czy Wy też tak bardzo jak ja lubicie truskawki  ?
Życzę więc truskawkowych snów!

poniedziałek, 31 maja 2010

Moje inspiracje - Cath Kidston

Wreszcie jestem po długiej nieobecności związanej z przygotowaniami do wczorajszego Miasta Miłosierdzia wracam do pracy. Ale najpierw słówko o wczorajszej imprezie-ogólnie było suuuuuper! Kto nie był niech żałuje, a kto był to mam nadzieję podziela moje zdanie. :)
Dziś zamierzam się z Wami podzielić jedną z moich inspiracji jaką jest angielska firma Cath Kidston. Obok Laury Ashley, o której z pewnością jeszcze napiszę, a która jest moim numer jeden wśród inspiracji, styl i wzornictwo prezentowane przez Cath Kidston jest równie ciekawe. Jest to dla mnie taka kwintesencja angielskiego stylu, którego jestem wielką fanką. Poza wszelkimi rodzajami kolorowych grochów można tu znaleźć piękne kwiatowe różane wzory, bardzo charakterystyczne dla angielskiego stylu.
Postanowiłam się z Wami podzielić moimi fascynacjami za sprawą tej oto torebki, którą wyszperałam ostatnio na lokalnym bazarku za cenę 3zł. Muszę przyznać, że od razu mnie ona zachwyciła.


Torba w całości jest wykonana z ceraty i jest zupełnie prosta, w środku ma tylko jedną kieszonkę, ale te różyczki i inne kwiatki są takie śliczne, że nie sposób im się oprzeć :) Tak sobie pomyślałam, że taka ceratowa torebeczka będzie idealna na obecną deszczową pogodę. Czyż nie jest urocza ?

czwartek, 27 maja 2010

Zaproszenie !!!

Dawno nic nie pisałam, więc pomyślałam, że już najwyższa pora się odezwać. Nie myślcie sobie, że nic nie robię czy leniuchuję, co to to nie. Tylko niestety moja obecna praca nie jest tak bardzo twórcza. Przechodząc do konkretów pomagam w przygotowaniach scenografii na super imprezę, która szykuje się w najbliższą niedzielę 30.05 na Krakowskim Przedmieściu, czyli Miasto Miłosierdzia otwórz się na dobre

Tak więc obecnie ślęczę nad niekończącymi się metrami szyfonu i wszywam na brzegach taśmę, a że materiału jest całe mnóstwo do podszycia, to na razie musiałam odłożyć całą moją twórczą pracę. Przyznam Wam szczerze, że szyfon, jak dla mnie, jest wyjątkowo niewdzięczny do szycia i mam już go serdecznie dosyć. Mam przynajmniej nadzieję, że efekt końcowy będzie satysfakcjonujący :)

A co do imprezy to zapowiada się naprawdę ciekawie, więc zapraszam wszystkich bardzo serdecznie w niedzielę od godz.10 w okolice skweru Hoovera. Imprezę zakończy koncert zespołu Raz, Dwa, Trzy, a w ciągu całego dnia m.in. prezentacja ponad 80 organizacji pozarządowych. Przyjdźcie koniecznie !!!
Więcej możecie się dowiedzieć na stronie www.centrumjp2.pl/miasto. Dodam jeszcze, że impreza jest organizowana przez Centrum Myśli Jana Pawła II. 


piątek, 21 maja 2010

Kapcie w kratkę vichy

Aby nie pozostawać na takim smutnym obwieszczeniu postanowiłam dorzucić ostatnią (jak na razie) turę kapciuszków. Spokojnie już nie będę Was nimi zamęczać. Te dwie pary są troszkę inne od reszty i choć pachną różanie to tak do końca różane nie są. Są bardziej krateczkowe. Trochę je ozdobiłam tasiemką i gotowe. W środku ta sama co wcześniej flanelka w kwiatki. Wszystkie kapciuszki posiadają woreczek w komplecie z takim wzorem jaki jest na kapciuszkach lub ozdobiony tasiemką.



Spokojnego i słonecznego weekendu Wam życzę :)

środa, 19 maja 2010

Różane kapciuszki

Przygotowania do święta Saskiej Kępy idą "pełną parą" tzn. całe dnie spędzam przy maszynie, kończąc zazwyczaj pracę ok. godz. 1:00. A rano wszystko od nowa. Ale to już tylko dwa dni wytężonej pracy i przygotowań, więc trzeba się sprężyć.
Żebyście się tak do końca nie nudzili i nie zapomnieli o mnie, postanowiłam pokazać co nieco z rzeczy przygotowanych na sobotę. Może choć trochę Was to zachęci i przyjdziecie osobiście do stoiska Be Vintage :)
Prezentuję kolejną partię kapciuszków różanych. Tym razem trzy pary: w paseczki, jasno zielone i w niebieską krateczkę vichy. Butki mają długość mierzoną w środku 24cm, ale ponieważ są mięciutkie to jeszcze się rozciągają, więc spokojnie większa stópka się zmieści. Wszystkie oczywiście z różanym haftem. A wyjawię Wam, że buciki nie tylko mają różaną aplikację, ale też pachną różanie. Ci, którzy posiadają coś ode mnie wiedzą, że jest to zapach bardzo przyjemny :) W środku miękka flanela w kwiatki.
w niebieska krateczkę vichy

buciki jasno zielone wyglądają tak:


 kapciuszki w różowe paseczki

Mam nadzieję, że kapciuszki Wam się podobają. Wkrótce inne wzory i kolorki. Zapraszam!