Wpadłam w szycie kapci po uszy, ale chyba już czas zrobić sobie od nich małą przerwę. Zanim jednak to nastąpi, postanowiłam pokazać ostatnie dwie pary, które powstały z tkanin wieku temu wygranych w candy u Hafiji. Właściwie to kapcie są raczej tradycyjne, ale wydawało mi się, że ładnie wyglądają zestawione ze sobą róż i błękit. Poza tym stwierdziłam, że już mnie tak dawno tu nie było, że czas nadrobić zaległości. Cieszy mnie bardzo, że podobają się Wam moje kapciuchy, ale postaram się już więcej Was nimi nie zanudzać i uruchomić trochę wyobraźnię. Czas pomyśleć o czymś nowym. Zachęcona Waszymi miłymi komentarzami dotyczącymi pokrowców, chyba zajmę się w pierwszej kolejności nimi.
kapcie do nabycia tutaj
Pozdrawiam serdecznie!!!























