środa, 2 października 2013

Poduchy z kogutami

Dziś postanowiłam Wam uchylić rąbka tajemnicy i pokazać moje nowe poduchy oraz kawałek naszego pokoju z kanapą w roli głównej. Wszystko to dlatego, że ostatnio wynalazłam dwie podkładki pod talerze. Jednak postanowiłam je trochę zmodyfikować, a że podkładki są wykonane z podwójnej bawełny, to wymyśliłam sobie, że wystarczy tylko wszyć suwak i będą idealne dwie poszewki na poduszki. Tak też zrobiłam i obecnie mamy w pokoju dwie poduchy z kogutami. I wcale mi nie przeszkadza, że poduchy mają napis placemat, który wskazywałby na ich przeznaczenie pod talerze :) Do mojej wiejskiej sielskiej kolekcji planuję jeszcze uszyć poduchę w jabłuszka, którą wykonam z wyszperanej ostatnio ściereczki Cath Kidston.


 tak prezentuje się kanapa ze wszystkimi poduchami,
bardzo się zaczerwieniło tej jesieni
 oto ściereczka w jabłuszka czekająca na przeróbki

czwartek, 26 września 2013

Kolekcjoner znaczków

Tak mnie ostatnia torba sentymentalnie natchnęła i jednocześnie przywołała czasy dzieciństwa. Nie wiem czy Wy też kiedyś zbierałyście znaczki? U mnie kolekcjonowaniem zajmował się mój Brat z moim Tatą. Pamiętam jak moczyli znaczki, odklejali z listów i z kartek, a potem wkładali do klaserów. Ja też próbowałam im dorównać i miałam swój własny mały klaser ze znaczkami. Oczywiście nie było istotne to, że dostawałam znaczki "drugiej kategorii" czyli takie, które mój Bart miał podwójne albo takie, które nie miały wielkiej wartości. Chociaż pamiętam, że kilka "perełek" też udało mi się zgromadzić.
Naszło mnie na takie wspominki kiedy szyłam torbę w znaczki. Całość wyszła trochę inna niż zwykle, a mianowicie zmieniałam zapięcie i uchwyty. Z chęcią poczytam co o nich myślicie i jak w ogóle oceniacie tę nową torbę. Ja jestem z niej zadowolona choć oczywiście nie obyło się bez złamania igieł oraz uszczerbków na zdrowiu w postaci pokaleczonych rąk :)




wtorek, 17 września 2013

Torba na deszczową pogodę

Na taką "plączącą" pogodę jak u mnie za oknem całkiem niedawno temu uszyłam torbę. Torebka powstała jako prezent dla mojej Mamy. Jako wytyczne wiedziałam, że ma pomieścić laptopa i ma być z ceraty i najlepiej coś w brązach. Pokombinowałam i wyszło coś takiego, z czego muszę przyznać jestem bardzo zadowolona. Wielkość tez wyszła ciekawa, ponieważ torba jest dosyć niewielka, więc idealnie nosi się ją w ręku, a jednocześnie jest bardzo pakowna. Całość ma niewątpliwie jedną zaletę, nie przemoknie nawet w najgorszym deszczu :)

 
 

Na zamówienie mogą powstać torby w innych odcieniach:


 Życzę Wam miłego dnia, mimo, iż zapowiada się bardzo deszczowo.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Muffinkowe worki i inne takie

Sezon szkolno-przedszkolny zbliża się wielkimi krokami. Już właściwie połowa sierpnia. Z tego powodu, w tym roku postanowiłam wystartować wcześniej z muffinkowymi workami. Chciałam Wam dziś pokazać kilka ostatnich wzorów. Poza tym w ostatnim czasie sporo się dzieje różnych rzeczy mniej związanych z szyciem, więc i na blogu mnie ostatnio trochę mniej. Na razie nie mogę obiecać, że to się zmieni bo póki co planuję kolejny wyjazd. Na razie nie zdradzam szczegółów bo jeszcze nie wiadomo co z tego wyjdzie, ale jak tylko wrócę to z pewnością o tym opowiem. A tymczasem ostatnio poza workami uszyłam kolejną ceratową kosmetyczkę, tym razem z serduszkiem przy suwaku. Jak już Wam kiedyś pisałam wakacje to zawsze dla mnie czas mieszkaniowych zmian, czasem drobnych a czasem większych. Z tych mniejszych znalazłam ostatnio u Teściów na działce półkę nikomu nie potrzebną, więc postanowiłam się nią zaopiekować i półka czeka już tylko na zawieszenie. To tyle u mnie, a jak na razie znikam na pewien czas mam nadzieję, że nie na długo :) Pozdrawiam Was serdecznie!

Woreczki
 Kolejna groszkowa kosmetyczka tym razem z serduszkiem


A oto i moja nowa półka, muszę przyznać, 
że bardzo spodobała mi się jej linia i ozdobne wykończenia.
Całość jest pomalowana na biało i przecierana czyli tak jak lubię najbardziej.


wtorek, 6 sierpnia 2013

Czas wrócić do pracy

Po urlopowej przerwie, pełna sił i nowego zapału do pracy ruszam z szyciem. Choć upały nieco utrudniają pracę (szczególnie jeśli się mieszka na samej górze, pod samych dachem) to jakoś mi się po prostu chce. Tym bardziej, że przed moim wyjazdem przyszła do mnie paczka z nowymi ceratami i pomysły same rodzą mi się w głowie, więc nic tylko trzeba się brać do pracy. Dziś chciałam Wam pokazać torbę, która powstała jeszcze przed wyjazdem, ale idealnie wpisuje się w obecną letnią pogodę, ponieważ jest bardzo bardzo kolorowa i jakoś tak kojarzy się z wakacjami. Poza tym wczoraj postanowiłam wrócić do dawnych pomysłów i uszyłam worek z haftowaną różyczką. I oczywiście tak, jak obiecywałam chciałam Wam pokazać moje nowe ceraty, które jak na razie leżą i czekają na swój moment i inspirują mnie co rano :)
Życzę Wam pięknego dnia!

 Oto moje nowe ceratki
  kolorowa bardzo wakacyjna torba

I różany worek dla przedszkolaka

środa, 10 lipca 2013

Kiermasz i dwie nowe torby

Tak jak obiecywałam chciałabym Wam pokazać kiermaszowe zdjęcia. Całość bardzo fajnie się udała, a dzięki zaradności mojego Męża miałam super stanowisko w centralnym punkcie :-) Udało mi się rozłożyć ze wszystkimi rzeczami tuż przed wejściem do Domu Polonii na Krakowskim Przedmieściu, dzięki czemu wszyscy, którzy przechodzili zwabienie mnogością kolorów chociaż na chwilę się zatrzymywali i oglądali moje produkty. Niektórzy nawet przystawali na dłużej, pytali i kupowali. Pogoda dopisała, co przełożyło się na spieczenie ramion. Ogólnie moje wrażenie są jak najbardziej pozytywne i myślę, że wrócę jeszcze na Urzeczenie. A tymczasem chciałam Wam pokazać dwie kolejne torby, które uszyłam z myślą o kiermaszu. Jedna niebieska, druga jest czerwona, ale obie w kwiatki, paski, groszki i kratkę :)





poniedziałek, 8 lipca 2013

Na szaro

Kolejny kiermasz za mną, a teraz powoli ogarniam się po całym przedsięwzięciu. Fotorelacja już wkrótce. Ogólnie mogę go wpisać na listę tych udanych. Dużo ciekawych spotkań i rozmów, a przy okazji miałam okazję zobaczyć jakie inni robią fantastyczne rzeczy. Całość oceniam zdecydowanie pozytywnie. A dziś chciałam Wam pokazać co w związku z kiermaszem uszyłam ostatnio. Oczywiście jak na razie musicie się nastawić na torby, bo to obecnie jest u mnie "na warsztacie". Torba powstała z końcówki ceraty, więc jest nieco mniejsza niż poprzednie, ale i tak zmieści format A4. Tym razem dominują groszki, na wierzchy na szarym tle, a w środku groszkowa podszewka na żółtym tle. Powoli kończę moje ceratowe zapasy, ale ku mojej ogromnej radości udało mi się skombinować nowe tkaniny. Obecnie czekam na nie z wielką niecierpliwością. Paczka powinna do mnie dotrzeć w tym tygodniu, więc z pewnością Wam się pochwalę. A tymczasem oto nowa torba: