Nietrudno zauważyć jaki kolor króluje w tym tygodniu w zabawie w kolory ogłoszonej przez Anię z Home sweet home. Tak więc i czas na mnie i na moją wersję w kolorze żółtym. Jak już zdążyliście zauważyć, za każdym razem pojawia się coś związanego z szyciem, a to dlatego, że właśnie tym się zajmuje w wolnych chwilach. Tak sobie postanowiłam, że w każdym zestawie będzie coś mojej produkcji w danym kolorze. Poza tym moje ulubione orzechy nerkowce (może nie są żółte, ale najlepiej smakują mi właśnie jesienią). A na koniec "góra" jabłek niczym z reklamy perfum, którym z resztą od lat jestem wierna tylko zmieniam kolory flakoników :)
środa, 10 października 2012
wtorek, 9 października 2012
Czerwona groszkowa torba
Wreszcie skończona! Co ja się namęczyłam nad tą pozornie prostą torbą. Co zszyłam to musiałam wypruwać bo coś było nie tak. Po takich trudach to już czasami ręce mi opadają i myślę sobie, że się poddaję. Zastanawiam się czy aż tak bardzo nie umiem szyć czy jestem taką perfekcjonistką, że wszystko musi być równiutko, gładziutko a i tak nie jest. No to sobie pomarudziłam, wyżaliłam się to mogę Wam pokazać kolejną torbę.
Oczywiście jak to u mnie projekt siedział już w mojej głowie od mniej więcej 1,5 roku kiedy to kupiłam tkaniny i tak dojrzewał do realizacji. Wiedziałam już co z czym chcę połączyć i w jakiej formie. Jak widać potrzeba było sporo czasu, żeby pomysł wreszcie ujrzał światło dzienne i tak mniej lub bardziej udany wygląda tak:
Życzę miłego popołudnia!
wtorek, 2 października 2012
Energetycznie pomarańczowo
Zabawy w kolory ciąg dalszy. Muszę Wam przyznać, że kolor pomarańczowy przysporzył mi nieco problemów, gdyż raczej nie występuje w moim zaciszu domowym. Trudno mi było znaleźć jakieś pomarańczowe, typowo jesienne elementy. Ogólnie to ja nie jestem wielką fanką tego koloru. Jeśli chodzi o mój pomarańczowy kolaż to prezentuje się następująco:
- kapcie i korale mojej produkcji idealnie sprawdzają się w jesienne dni (filcowe korale wreszcie nie "drapią" w szyję tak jak "drapały" w lato do lżejszych strojów)
-kot "wypożyczony" od Cioci, gdyż nasze kotki są raczej czarno-białe
-kwiat cukinii zdecydowanie pomarańczowy, zadziwia mnie niezależnie od pory roku jako produkt jadalny i jestem bardzo ciekawa jego smaku
czwartek, 27 września 2012
Na czerwono
Pomyślałam sobie, że przecież nie mogę być gorsza i z wielką chęcią przyłączyłam się do zabawy w kolory. Moja interpretacja jesieni na czerwono to taki mój zestaw obowiązkowy, który sprawdza się idealnie w każdy jesienny dzień. Uwielbiam jabłka, a te ze zdjęcia to takie "prosto z drzewa" i muszę przyznać, że są takie jakie lubię najbardziej czyli twarde i lekko kwaśne. Na chłodniejsze jesienne wieczory idealnie sprawdzają się też ciepłe kapcie (produkcja własna) oraz niezastąpiony kubek w grochy z ciepłą herbatą, którą piję po prostu litrami. A ostatnie zdjęcie to jeszcze wspomnienie lata. Choć śliwki może są bardziej jesienne to porzeczek już dawno brak, ale co tam, też są czerwone, więc do zestawu pasują idealnie :)
sobota, 22 września 2012
Na powitanie jesieni
Od pewnego czasu wszyscy szykują się na jej przyjście. Z resztą o nadejściu jesieni świadczą już wszystkie znaki na ziemi i na niebie. Przede wszystkim można to odczuć wychodząc rano do pracy kiedy powiew zimnego powietrza od razu stawia na nogi. Wieczory też już raczej nie sprzyjają spacerom bez końca (no chyba, że ma się na sobie co najmniej kilka warstw :) Pomimo wyraźnego ochłodzenia, muszę Wam przyznać, że uwielbiam słoneczne jesienne poranki kiedy jadę sobie pociągiem i widzę jak miasto budzi się do życia.
Z myślą o takiej pięknej złotej jesieni powstała nowa torba. Zupełnie
nowa nowość. W związku z tym, chciałam Was zapytać co myślicie o takim
fasonie toreb. Torba jest dosyć pojemna, choć mniejsza niż zazwyczaj. Nadaje się do zarzucenia na ramię.
Zmieści format A4 w poziomie i zapina się na suwak. Do tego ma jedno
"ucho" i cała jest uszyta z materiału tkanego w kwiaty i liście w
odcieniach bordo i brązu. A w środku bordowa lniana podszewka i kieszonki.
niedziela, 16 września 2012
Patch-workowo
Jak już wiecie ostatnio szaleję z workami na kapcie lub na inne potrzebne rzeczy przedszkolaka. Między innymi wśród workowych zamówień pojawiło się zamówienie na pościel do przedszkola. Worek miał być duży, ściągany u góry, ale co najważniejsze miał być patchworkowy. Całość w odcieniach niebieskiego i brązu. Poproszona także zostałam, aby kwadraty z przodu były innej wielkości niż te z tyłu. Spełniając te wszystkie prośby wymyśliłam coś takiego:
środa, 5 września 2012
W beżach i fioletach
Tak powoli zmieniam barwy na bardziej jesienne. Widzę, że na Waszych blogach już królują wrzosy i jesienne klimaty. To chyba tak samo się nasuwa i chociaż mamy jeszcze sporo dni lata to wrzesień tak już inaczej nastraja. Wczoraj skończyłam nową torbę. Niby torba raczej prosta, ale namęczyłam się przy niej i w dodatku złamałam dwie igły (co mi się raczej nie zdarza). Najwięcej pracy zajęło mi zrobienie kokardy, gdyż materiał na środku okazał się zbyt gruby i musiałam mocno namawiać moją maszynę, żeby raczyła przeszyć materiał. Jakoś się udało, a torba prezentuje się następująco:
przód i tył torby
oraz środek
Całość jest w pięknym śliwkowym odcieniu fioletu połączonego z ciepłym beżem (chyba już wiecie, że mam "fioła" na punkcie doboru kolorów). W środku te same kolory co na zewnątrz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












